sobota, 6 października 2012

Polska - Tatry



W Kościeliskiej
 
Niebo tak modre, jak myśl Zbawiciela,
gdy potępieńców wyciągał z otchłani -
od ziemi jakaś nas przepaść rozdziela - 
a nad przepaścią my dwoje zbłąkani.

Serce mi pęka - a nikt czemu? nie wie.
Wiwian mi zwieścił: tęsknota za niczem!
Siedzę na drodze, zasłuchany w śpiewie,
który o szczęściu mówi mi zwodniczem.

Leśne zielone kałuży zwierciadło,
jak przez Chrystusa odpuszczone winy -
widzę mej duszy niezmierne mokradło
i wiary mojej ognik złoto-siny. 

Życie aniołów tętni w każdej trawie,
marząc o gwiazdach, umierają w chuci -
tych gór olbrzymy do ziemi przykuci -
o księżyc, księżyc śmierci wschodzi zbyt jaskrawie!

Tadeusz Miciński (1873-1918) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz