niedziela, 6 listopada 2011

Polska - Ogrodzieniec - wczoraj i dziś




 Dwie pocztówki z Ogrodzieńca, pierwsza z końca lat 70 XX wieku, a druga otrzymana w tym roku.

Zdaniem niektórych badaczy zjawisk paranormalnych Zamek Ogrodzieniec jest miejscem nawiedzonym, gnieżdżą się tu siły mroczne i potężne. Słynny Czarny Pies z Ogrodzieńca pojawia się niekiedy nocami, biegnąc po murach i wokoło ruin zamku. Wedle relacji osób, które miały okazję widzieć owo widmo, jest to czarny pies, wielkością znacznie przekraczający psa, nawet bardzo dużego, jego oczy płoną, a biegnąc ciągnie za sobą ciężki łańcuch. Zjawa ma ponoć być duszą kasztelana krakowskiego Stanisława Warszyckiego. Co ciekawe - kasztelan straszy także niedaleko ruin zamku w Dankowie jako jeździec bez głowy.

1 komentarz:

  1. Byłam w Ogrodzieńcu w tym roku i kupiłam kilka kartek. Ale nie miałam pojęcia, że zamek jest nawiedzony, co nie zmienia faktu, że bardzo mi się tam podobało :)

    http://trampkowapoczta.blogspot.com/

    /Kot

    OdpowiedzUsuń